Un Moment

Delicatement

Archiwum kategorii ‘Uncategorized

wszystko się kręci jak karuzela popychana przez nieudaczników.

without comments

raz na dole, raz na górze. był kiedyś taki wierszyk. cholerna prawda została zamknięta w tym powiedzeniu.
byłam dość długo na dole. na dole ‘artystycznym’, pod względem odczuwania świata. czułam się zaszczuta przez własne ambicje, przez ludzi z którymi obcuje i tylko chwilami czułam to takie czyste czyste szczęście, które dostaje Ci się zwykle jako prezent urodzinowy/gwiazdkowy.
pojechałam do Polski odpocząć, odetchnąć, odstresować się, wtulić się w Twoje ramiona. dostałam ramiona, dostałam pocałunki, dostałam ciepło, nową kurtkę, sweter i dwie pary spodni bo w międzyczasie w Anglii zgubiłam 5 kilo grubego tyłka, a na sam koniec, gratisowo, dostałam też zapalenia spojówek. dostałam maila po którym miałam ochotę zabić moich wykładowców. dostałam palpitacji serca jak sobie uświadomiłam jak bardzo w czarnej dupie jestem z zaliczeniami ze względu na moje lenistwo i ‘jakoś to będzie’. i to wszystko sprawiło, że nie mogłam spać, miałam ochotę schować łeb głęboko pod mokrą ziemie. wróciłam do Anglii, czekałam 2 godziny na lotnisku na autobus do domu, potem 3 godziny nim podróżowałam i kolejne półtorej godziny czekania aż wyjdę do pracy. 25 godzin bez snu.
tydzień przeleciał mi jak wypicie duszkiem “szklaneczki cidera”. kolejny tydzień jak dwie szklaneczki.
ale już jestem spokojniejsza. o kolejny kilogram chudsza.
znowu mam dużo słów na ustach. zlizuje je w ostatniej chwili. a tak naprawdę chcę krzyczeć. chcę tańczyć. chcę się śmiać. chcę płakać przez śmiech.
pogubiłam się ostatnio. za szybko to wszystko mnie mija. czuję się jakbym stała w środku jakiegoś ogromnego cyrku i nie wiedziała co się dzieje.
zostało mi 10 dni i jadę z powrotem do Polski na 3 tygodnie, na święta. a jeszcze tyle spraw do załatwienia, do ustalenia, do obliczenia. a jak wrócę nie będzie już Borsuka i Pana Pranie. nie będę mogła rzucić Dominiką (przez przypadek) o drzwi, czy wymiziać jej jak mojego pluszowego misia. nie będę mogła się wydrzeć na Krzyśka, że jest grubym, głupim egoistą i go nienawidzę a za 5 minut przytulić się do niego i powiedzieć: przepraszam Bracie.
ale wciąż będzie Adam, Marcin, Szulc z którym się śmiejemy, że jesteśmy rodzeństwem bo urodziliśmy się w tym samym tygodniu, jesteśmy podobni do siebie jak dwie krople wody i mamy identyczne oczy.
wciąż będzie moje górka, mój pokój w którym są tornada i minusowa temperatura w nocy. wciąż będzie autobus numer 4 i moi ulubieni kierowcy. wciąż będzie murzyn PIPER PIPER z samego rana. wciąż będą problemy i moje wyzwiska na wszystkich.

a Ty tam daleko. powiedz mi, co u Ciebie? czy jest Ci nadal zimno w nocy beze mnie? czy nadal tęsknisz tak samo za moim dotykiem? czy nadal a może bardziej brakuje Ci mojego głosu tuż za swoim uchem? powiedz mi jak długo będziesz miał jeszcze ochotę na mnie czekać, wysłuchiwać moich narzekań i problemów. jak długo wytrzymasz ze mną, kiedy jestem taką jędza. czy na pewno zawsze będziesz?
nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. nie chce żyć bez świadomości, że Ciebie nie ma. nie będę potrafiła otwierać oczu codziennie rano. tak bardzo cieszę się, że jesteś. tak bardzo jestem szczęśliwa, że jesteśMY. mój. mójmójjjj.

moi Bracia mówią. ja słucham.

i jestem.






zdjęcie pod tytułem, Tosia mówi: a wy wszyscy to serio jesteście nieźle poyebani.

zaczęłam ostatnio kupować buty na obcasie.
moje ukochane i najbardziej niewygodne:

a w ogole dzisiaj Mikołajki, dla mnie Mikołaj nic nie przyniósł bo jestem chyba niegrzeczna. nie wiem o co biega.
jestem grzeczną dziewczynką.

Written by ivre

grudzień 6, 2009 at 8:57 pm

Napisane w Uncategorized

duuużo się dzieje.

z 4 komentarzami

uh. ponad miesiąc już jestem w Anglii. nie miałam nawet czasu usiąść na chwilę i cokolwiek napisać.
dni mijają tak szybko, cały czas się coś dzieje, nie nadążam sama za tym wszystkim. praca, szkoła, testowanie modelek, dodatkowa praca a jeszcze w tym wszystkim muszę znaleźć czas na sen, odpoczynek, zabawę. nigdy nie myślałam, że mogę być tak szczęśliwa tak daleko od wszystkich, których kocham.
moja zastępcza rodzina składająca się z Dominiki, Krzyśka i nowo przybyłego do naszej paczki Adama, rozbawia mnie, zajmuje mi czas, dba o mnie tak jak ja o nich i jest naprawdę bardzo ciepło i radośnie dzięki nim wszystkim.
mam swój duży, piękny pokój na poddaszu. tęsknie wieczorami bardzo za ramionami Radka oplatającymi mnie we śnie (niecałe 6 dni Skarbie…) i za szczekaniem mojego psa, czy śmiechem Pyśki. Ale jestem silniejsza, o wiele silniejsza i szczęśliwsza niż rok temu. Mam zarezerwowane bilety na święta i na listopad. Zbieram powoli pieniądze na miliony celów.
i w końcu spełniam się fotograficznie. udało mi się nawiązać współpracę z Elite model londyńskim, foce ich piękne dziewczyny i cholernie jestem dzięki temu szczęśliwa, bo w końcu czuję się w jakiś sposób doceniona. czuję, że moje fotografie trafiają do coraz szerszego grona odbiorców i co najważniejsze… podobają się :)

mam mnóstwo zdjęć do pokazania, więc może zacznę od wycieczki do Anglii i pokazania swojego pokoju ukochanego, azylu wręcz. :)
trochę okropnych i znienawidzonych przeze mnie niemiec:
DSC_0156
DSC_0166
ale kot fajny był:
DSC_0176
DSC_0179
DSC_0180
i mój Tata :)
DSC_0195
trochę podróży samochodem, uwielbiam tak jeździć…. :)
DSC_0198
DSC_0202
i prom… miałam lekkie załamanie nerwowe wtedy, ale tylko wyjechaliśmy na powierzchnie i zobaczyłam te moje ukochane śmierdzące owce i brudno sazre niebo Angielskie… i poczułam, że w pewnym sensie wróciłam do domu. któregoś z kolei na liście ale zawsze.. :)
DSC_0207
DSC_0208
DSC_0220
DSC_0225

no i mój pokój i szaleni Ukochani współlokatorzy :) mieszka z nami jeszcze chińczyk i Monika- polka. ale oni na wspólnych fotach, trochę dalej. :)
DSC_0226
DSC_0254
DSC_0256
DSC_0257
DSC_0265
widok z okna (dzisiaj mam pieknie i slonecznie, pokaze kiedys tam…):
DSC_0249
Krzysio:
DSC_0234
Mój ukochany Borsuk Domyniczka:
DSC_0235
DSC_0236
DSC_0238
DSC_0240
i Adam na tle mojej łazienki :D :D
DSC_0290

teraz kilka fot z imprezy inauguracyjnej sezon ciderowy:
0001
tu wlasnie z Monika jestem:
0002
a tu cala chora trójca:
0003
Pan chińczyk i ja od tyłu :D :
0004
czemu jesteś taka niewyraźna??
0005
0006
0007
0008
0009

teraz trochę zabaw ze światłem i moją twarzą :)
1
2
5
6
7
DSC_0373
DSC_0367
DSC_0361
DSC_0322
DSC_0316
DSC_0302
moi wspaniali flatmejci suuuper profesjonalnie podchodzą do pozowania mi do zdjęć na zaliczenie :)
DSC_0017
DSC_0019
DSC_0020
DSC_0025
DSC_0030

uchhhh no to na dziś koniec :)
następny wpis wraz z sesjami, dodatkami i innymi przyjemnosciami :)

adios amigos!

Written by ivre

październik 11, 2009 at 4:53 pm

Napisane w Uncategorized

Katja.

z 6 komentarzami

miało być zmysłowo. no i jak zwykle wyszło inaczej niż zamierzałam. ale nie płaczę, lubię niespodzianki, lubię jak fotografia żyję własnym życiem. nie można jej zamknąć w klatce. ona się albo z Tobą zgadza- wtedy oznacza, że Twój pomysł był dobry, albo nakierowuje Cię na lepsze, swoje własne tory- wtedy daje Ci do zrozumienia, że albo nie jesteś gotowy do zrobienia dokładnie tego, co chciałeś (i jednym słowem to spieprzysz) albo, że to nie jest dobry czas na tę konkretną wizję. Zawsze staram się zgrać z tą cudowną magią fotografii i zwykle wychodzi mi to na dobre.

Dzisiaj śniły mi sie kolorowe sny przepełnione bólem, cierpieniem i smutkiem. A jak się obudziłam to uświadomiłam sobie ile fajnych kadrów wczoraj nie zrobiłam. Ale będzie jeszcze niejedna okazja aby zrobić kolejne zdjęcia, mam nadzieję, że jeszcze lepsze.

Do tych zdjęć pozowała mi mega seksowna, przepiękna (15 letnia!!) Katja, która do nas przyjechała z Katowic i dała się umalować przez Kasię (moją bezsprzecznie najbardziej ulubioną makijażystkę na Śląsku).

Efekty trochę tak jak mówiłam… inne od zamierzonych :) Myślę, że dobrze się będzie słuchało z tą muzyczką:

a tu mała seryjka :)

7
6b
4b
2
1
10
12
5b
9
11
8

bardzo chciałabym podziękować Radkowi za to, że mogłam skorzystać z jego aparatu + lampy. bez tej możliwości zdjęcia kompletnie by nie wyszły i mogłabym podziękować wszystkim po 10 minutach prób focenia.
jestem troszkę zmęczona. potrzebuję się wyciszyć i znowu wejść w siebie na chwilę, na trochę.
i o jezu. jak ja nienawidzę pytań a jednocześnie ich potrzebuję…

i chyba trochę nie mogę się doczekać mojego nowego pokoju :) zawsze marzłam aby mieszkać na poddaszu…już za tydzień pokazę tutaj zdjęcia mojego nowego miejsca na kolejny rok :)

Written by ivre

wrzesień 4, 2009 at 10:57 am

Napisane w Uncategorized

roaaar! lwica kontra treserka.

z 5 komentarzami

Popołudniu cykał Radek… jako, że on się nie dzieli swoimi opowieściami z Internetowymi trollami :D to przemilczmy :D fjnie było, efekty u niego na Dickarcie :)

no a pod wieczór ja wzięłam i zaczęłam focić Dorotę :) :) foty robione bardzo szybko, w dość sporym stresie, że światło nam się skończy, ale kurcze! daliśmy radę :) :)

1

Dorota zaprasza do obejrzenia całej serii + dodatki. A na sam koniec zapraszam po dodatki z obdukcji :)

3cfin

jedno z naszych ulubionych (moje i Doroty i Pana Buki-Radka chyba też, chociaż on klaskał z zachwytu nad troszkę innym.. :) )

Untitled-1

9

s5

s1

s2

no i sie Pani treserka z lekka wkurzyła :D to i lew grzeczny :)

s3

s4

7

s6

no to jest specialnie dla Radka :) :) Kocham mojego  Żuka :D :D

14

odsłonięta ‘prawica’ :)

Untitled-2

22

koniec historii.

teraz czas na osobne, umilajace czas i zapelniajace dziury zdjecia :)

15

lubię też baudzo w kolorach :) wiecie, że jestem szalona jeśli chodzi o kolorystykę- nie umiem żyć bez kolorowych fot :)

1b

jeden z moich ulubionych portretów lwicy z WIELKĄ WIELKĄ DEDYKACJĄ DLA OLI-sadmadman :) buziaki futrzaki, aż na diga dla Ciebie wystawię :)

4

ah, to pokochałam od pierwszego wejrzenia.

5

Makijażystka Kasia- www.kasiale.maxmodels.pl dała czadu zarówno z makijażem jak i fryzurą :)

7 (2)

analog jednak robi swoje :)

8 (2)

zabawy małej lwicy :)

9 (2)

10 (2)

w zasadzie pewnie wybierajac z cyfry moglabym dodac tu jeszcze z 10 innych zdjec, ale po co? :)

cieszcie oko tymi najlepszymi moim zdaniem.

a dodaje troche cyfrzanych z obdukcji na deser:

6

strasznie podoba mi sie ta zamknieta kompozycja tutaj. polubilam przeokropnie luki, kola, obrecze zamykajace postacie w moich kadrach.

7

8

9

tak bardzo Dorota mi sie kojarzy tutaj z labedziem…

10

20

i poprawiona wersja jednego z seryjnych :)

dzisiaj idę na wieczór panieński, więc się trochę pobawię. :) :)

a jutro znowu focenie. ależ mi będzie od wrześniabrakowało tych wszystkich sesji, aż trzeba będzie coś wymyślić aby nie było znó zastoju u mnie… może w końcu przeproszę się ze studiem? i zacznę coś działac ‘bardziej pro’ :)

Written by ivre

sierpień 22, 2009 at 11:19 am

Napisane w Uncategorized

Obdukcja.

z 2 komentarzami

Zieeeew… jest dość wcześnie jak dla mnie. Wczoraj zasnęłam chwilę przed 1 w nocy, dzisiaj sama z siebie obudziłam się o 8. Złe sny, zła noc ogółem, dreszcze i piękne słońce wpadające przez uchylone okno- tak jakby chciało mnie lekko musnąć i zachęcić do wstania…

[5 minut później, gdy wracam z kubkiem kawy do komputera...]

mniam mniam dobra kawa.

Wczoraj Radek mi przyniósł wywołany i zeskanowy negatyw z sobotniego szaleństwa w Breslau ze wspaniałą Dorota (która jak się potem okazało urodziła się tego samego dnia co ja. Ahhh te skorpiony… :) ).

Dzisiaj mi Radek  przyniesie kolejny negatyw z drugiej tym razem  stylizacji :)

Jak było we Wrocławiu? Ciepło, wesoło i inspirująco. Dorota jest jedną z najpiękniejszych kobiet, jakie widziałam w życiu. Ma w sobie tylko uroku… te wesołe ogniki w oczach, paliła ze mną jak smok, piła dobre piwo- Radek na antybiotyku i biedny raczył się jakimiś herbatami, nestea’mi itp itd, skakała prawie nago w krzakach, śmiała się tak głośno i była taka realna… zero udawania, robienia dobrej miny do złej gry, wspaniała osoba. Zjedliśmy pysznego kebaba, w niedzielę przypomniałam sobie smak BIG Maca, w MC Donaldzie nie byłam pół roku- wrażenia po-niedzielne? Czułam się jakbym jadła dobrze przygotowaną makulaturę a opisac swoich wyrzutów sumienia jak już siedziałam w pociągu nawet nie umiem… taki big mac, który ze składników odżywczych ma chyba tylko wodę zawiera jakieś ponad 700 kcal- głupia kanapka, która jest zrobiona w jakimś laboratorium chemicznym. jakbym była naukowcem zbadałbym tę sprawę :D no ale wybieramy się z Radkiem do Wrocławia raz jeszcze w ostatni weekend sierpnia- Breslau strzeż się!! i już nie będzie big maców ooo nie  :)

Ale jak na razie chcę wam przedstawić całą serię, którą nazwałam ‘obdukcją’ pomimo, że z obdukcją ma mniej wspólnego niż zamierzałam na początku aby miała. Moje pomysły ewoluują bardzo często w drodze na sesję, albo na samej sesji i zwykle wszystkim wychodzi to dobre :)

no tak więc jako, że serie mają to do siebie, że lepiej je się ogląda w całości, nie trzymam dłużej w niepewności :)

enjoy!

13

18

1

2 (2)

3

2

15

4

1 (2)

5

7

6

17

16

19

12

4 (2)

3 (2)

10

5 (2)

11

8

9

14

no i tak to się przedstawia. Malowała modelkę, biła ją, umilała mi czas, gdy Radek robił zdjęcia Dorocie Kasia: www.kasiale.maxmodels.pl Wspaniała i utalentowana kobietka, która na pewno będzie z nami zawsze współpracować jak tylko będzie miałą czas i ochotę + jeśli my będziemy akurat we Wro. ;)

Co do technicznych spraw.. to co widzicie to mój drugi film (pierwszy wywołany) na mju zrobiony nie na wycieczce :) :) Pamiętam jak pojechałam pierwszy raz do Paryża. 3 filmy 36 klatkowe (czyli około 39.. :) ) wycykałam i każde foto mi doskonale wyszło. Aparat taki do pokochania jeśli potrzebuje się chorych klimatów :) :)

Ja dzisiaj mało wylewna jestem bo i humor nie najlepszy ale mam nadzieję, że popołudniu mi się poprawi jak już dostanę kolejny film w swoje łapki i będę mogła układać historię powoli :) Mam nadzieję, że seria wygląda spójnie i logicznie.

Macham, żegnam się i do jutra :)

Written by ivre

sierpień 19, 2009 at 7:18 am

Napisane w Uncategorized

Paranoja w moim domu.

z 4 komentarzami

Agnieszka przyjechala, dala sie wyfocic a ja dostalam mila paczuszke od Ani na maila (www.olusiowata.digart.pl)

Po prostu popatrzcie, nie mam siły dzisiaj za bardzo nic pisać. Dzień jakiś męczący był. :)

para

para2

para3

12

9

8

7

6

no i ja…

1

3

4

5

10

utalnetowana kobieta, skoro nawet mni potrafi jako tako przedstawic :)

Written by ivre

sierpień 1, 2009 at 5:00 pm

Napisane w Uncategorized

ja nie chodze do fryzjera- za to mój pies owszem.

z 3 komentarzami

wczoraj się strzygł. dzisiaj się kąpał. jutro będzie miał sesje zdjęciową. żyć nie umierać.

a ja we wrześniu z powrotem na wygnanie do zasrnaje Anglii- gdzie tu sprawiedliwość.

DSC_0002

DSC_0004

DSC_0012

DSC_0023

DSC_0027

DSC_0037

DSC_0048

DSC_0053

DSC_0058

DSC_0066

DSC_0076

dziwnie nie moge się doczekać weekendu. a potem 5 dni i z powrotem do Kota. noce będa spokojniejsze…

Written by ivre

lipiec 31, 2009 at 4:39 pm

Napisane w Uncategorized

wydaje miSię.

z 6 komentarzami

hah. wracam po raz drugi z Niką, bo dostałam foty zza moich pleców od mojego Ukochanego + skany z analoga. Zrobiłam tylko 9 klatek, bo próba zrobienia kolejnej, czyli 10 zakończyła się klęską, upadkiem i wykręceniem sobie nogi w kierunku prawym = więcej fot nie dane mi było zrobić (tak, zabrano mi aparat, a ja pokuśtykałam powoli pod ramię z modelką do brum bruma- idiotka, kretynka (standart w mojej głowie ostatnio jeśli chodzi o myślenie o samej sobie)… a tak jeszcze z historii tragicznych to dzisiaj mój anioł stróż mnie chyba dobrze pilnował, bo brakowało jednego kroku w tył abym połamała sobie nogę w korycie z błotem na warszawskiej cytadeli, Aniele= dzięki! )

Foty sa suche i nieobrabiane, i czuję się z tym przemega zajebiście dobrze.

Zmieniam się. Albo to świat mnie zmienia.

0323___1

0324___2

0325___3

0326___4

0327___5

0328___6

0329___7

0330___8

0331___9

no i  backstage autorstwa Radka mojego (www.eyeballkid.digart.pl) :) dzięki Skarbie, że w końcu coś mam :D

IMG_0259

IMG_0265

IMG_0282

IMG_0284

IMG_0313

no i ogólnie tak abstrahując od fot na sekudnkę, to nie mam ostatnio najlepszego okresu pod względem samopoczucia psychicznego. chyba za wysoko oprzeczkę sobie postawiłam i kompletnie nie potrafię do niej w jakikolwiek sposób doskoczyć. i ogólnie potrzebuję wakacji. nic nie robienia. i niech ta pieprzona kostka się leczy do końca bo na rower chce i na skakanke :/

a dla niecierpliwych (tak Vanillo Kochana, m.in. dla Ciebie :D ) zapowiedź mała:

DSC_0250ed

Untitled-1ol

i w końcu Mama mnie zmotywowała do startu w robieniu sobie papierowego portfolio. Od jutra siedzę i wybieram najlepsze z najlepszych do druku. Choć czuję, że nie powinnam robić tego teraz. Nie potrafię spojrzeć obiektywnie, nic mi się nie podoba. Wszystko be i fe jest.

No ale pozytywnie zakończę dzisiaj… jutro idę z psem do fryzjea, tak więc przyniose mały reportarz przedstawiający jak mój pies staję się pieknięjszy dzięki nożyczkom :)

Written by ivre

lipiec 29, 2009 at 9:09 pm

Napisane w Uncategorized

Jednoroczna Weronika, Martyna w masce i Nika z opadającą powieką.

z jednym komentarzem

Niedziela.

Cały dzień leje. A my z Radkiem mamy robić zdjęcia małej dziewczynce. Bosssko. Ale pogoda się do nas uśmiechnęła na trochę i zdążyliśmy pocykać chociaż trochę. Rozpisywać się nie będę bo tu nie trzeba, ale dziewczynka była fajna i ogólnie atmosfera na jej pierwszym przyjęciu również więc chociaż popatrzcie:

DSC_0256

DSC_0078

DSC_0093

DSC_0100

DSC_0160

DSC_0036

Wtorek.

pobudka 6 rano. 7.40 szybka kolejka z Tychów do Katowic. Na 8.30 muszę dotrzeć aby poszaleć fotograficznie z Martynką. (www.wha.maxmodels.pl) Najpierw wysiadłam przystanek za wcześnie, nakrzyczałam na mojego biednego Chłopa przez telefon, że mi nie powiedział dokładnie, gdzie mam wysiąść (idiotka. blondynka. głupia głupia- tak sobie mówiłam jak szłam 30 km/h do kolejki w Tychach), potem dowiedziałam się na dworcu w Katowicach, że męskie mocne bez filtra kosztują BAGATELA 7.80 złociszy polskich! nie żebym takie paliła, ale z ciekawośi przystanęłam przy kiosku aby usłyszeć :D no ale w Katowicach się lekko pogubiłam szukając wyjścia- jezu, moja orientacja jest, a raczej jej nie ma w ogóle, BEZNADZIEJNA.

No ale Martynka stała pod zegarem, objęła, przytuliła a mi się włączył słowotok. Boże, moje robienie z siebie idiotki za każdym razem jak jestem sam na sam z modelką mnie przeraża- serio. I przepraszam was wszystkie moje Ukochane Pozujące :D Po jakiś 25 minutach pierwszego kontaktu jest lepiej, zaczynam milknąć, chyba, że wcześniej zachce mi się palić :D

Robiłyśmy foty z Kocicą Martyną w Parku Chorzowskim w ‘amfiteatrze’, któy jak się okazał nie jest wcale żadnym amfiteatrem tylko jakimś okręgiem do tańczenia, czy whatever :D

Martyna jest boska. Zaśmiewałam się do łez i pokochałam ją od pierwszego wejrzenia. To jak pozuje można tylko zobaczyć na zdjęciach.

m1

m2

m3b

m4

m6

m5

na backstage nie miałam już czasu- za dużo rzeczy się nagromadziło.

Sobota rano. On koło mnie, miło, ciepło, wygodnie, pod jedną kołdrą. Radek wstaje- ja słyszę piękną muzykę- podnosi roletę w oknie, w sypialni, ja owijam się szczelniej kołdrą- jakoś tak się zimno Skarbie zrobiło a Radek: pada. i jest czarne niebo. a Radkowi się słońce wymarzyło. i rozbłyski, flary, cuda na kiju. mi to było obojętne, cy pada, czy nie, jak pada to nawet lepiej, bo woda cieplejsza w jeziorze będzie.

czas do przyjazdu Niki spędziliśmy na: planowanie, co jeśli nie przestanie padć, kłóceniu się, wymyślaniu alternatyw znowu, godzeniu się i pokrzykiwaniu na sam koniec na siebie. tak słodko tym razem :)

Nika przyjechała. Już w samochodzie poznaliśmy historię o jej Pani od polskiego w liceum (niezła wydra z niej była). Uch Moniki nie da się nie kochać. Nawet nie wiem, co można tutaj o niej napisać, aby nie powielać wszystkich komplementów, jakie słyszała już na swój temat. Wyjątkowa? logiczne. Dynamiczna? Rozgadana w pozytywnym sensie tego słowa? Radosna, ciepła, wesoła, rozczulająca, troskliwa (tak, nawet bardzo. ale o tym to później). Nie chcę pisać jaka jest przed obiektywem, bo każdy to widzi. Maksymalnie wyjątkowa, pozuje z taką lekkością, że aż człowiekowi odbiera to oddech- a może ja wciąż zachwycam się tą naturalnością niektórych modelek?

Popatrzcie po prostu.

DSC_0014

DSC_0026

DSC_0019

DSC_0021

DSC_0033

DSC_0038

mini backstage- nie mam nic z tego jak Radek focił, bo przez tę pieprzoną kostkę kazali mi zapomnieć o wychodzeniu z domu :( Tak więc tym razem Radek nie ma ani pół grama foty zza pleców.

DSC_0078

DSC_0079

DSC_0080

DSC_0128

DSC_0181

DSC_0182

DSC_0185

DSC_0194

DSC_0196

DSC_0207

DSC_0214

Radek tez nam strzelała coś z boku tym razem :) ale to przy nastepnych wpisach pokaże, bo coś te foty działać nie chcą po przesłaniu ich na mojego maila.

a tutaj kilka finałów. nie mam siły już dzisiaj siedzieć w PSie- regenruje siły przed jutrem. boję się, że nawale…

więcej nowości ‘na dniach’ oczekujcie w portfolio.

3

4

6

10

Nika za złamaną ręką, ale lubię osobiście. i kadr do skrócenia, ale nie dziś. już nic do zrobienia na dziś. ani na wczoraj :)

11

Untitled-4

13

Untitled-3

15

z serii wodnej będzie trochę więcej, ale serio już mam dość na dzisiaj.

w trakcie sesji przewróciłam się ‘o piasek’, wykręciłam sobie niefortunnie nogę i myśleliśmy, że to coś poważnego ale od wczoraj wieczorem ból powoli ustępuje i czuje się w sumie już coraz lepiej :) ale dziękuje bardzo bardzo Monice za jej troskę i przejmowanie się sytuacja- ja twarda jestem, nie tak łatwo mnie zabić :D

Radkowi dziękować nie muszę bo to oczywiste, że to mój osobisty anioł jest i dziękuję mu każdego dnia za wszystko pocałunkami i spojrzeniami.

miłosne specjalne uściski dla mojego Kota. Ciebie najbardziej na świecie ja lof lof!

Oby jutro się udało. i w środę. i w piątek. i 6 sierpnia. i w kolejne daty też…

Written by ivre

lipiec 27, 2009 at 7:57 pm

Napisane w Uncategorized

sobota pod znakiem Clau :)

z 4 komentarzami

uffff… ten weekend byl zdecydowanie bardzo krótki i męczący, ale w pozytywny sposób :)

w sobote razem z Radkiem umówiliśmy się na focenie Klaudii… i pozwólcie, że ja już nic nie będę pisać… zobaczcie po prostu backstage :)

DSC_0029

DSC_0025

DSC_0016

makijaż i stylizacje robiła dla mnie cudna Basia www.basietha.maxmodels.pl, której zresztą ostatnio robiłam zdjęcia lotniskowe :)

DSC_0018

DSC_0021

DSC_0015 (2)

DSC_0026

fajne ma nogi, co? :D

DSC_0023

DSC_0194

DSC_0268

DSC_0013

Radek mi pozował testowo :D

DSC_0015

a tutaj backstage do sesji Radka z Klaudia.

w nasza modelke wstapil jakis demon :) byla bossska, pomimo calo dniowego focenia, upalu a potem niezmieskiego wiatru i piasku wlazacego wszedzie.

DSC_0166

DSC_0160

DSC_0155

DSC_0131

DSC_0133

makijaz do stylizacji Radka robila Kasia http://www.maxmodels.pl/katarzyna_stasiak.html

DSC_0134

DSC_0125

DSC_0123

DSC_0121

DSC_0128

DSC_0130

my tez nie bylismy do konca normalni tego dnia :D
DSC_0092

DSC_0094

DSC_0096

DSC_0102

taaaak :) Radek cos tlumaczy modelce, ale jej instyntk pozowania jest silniejszy :D

DSC_0110

DSC_0112

DSC_0117

DSC_0072

DSC_0074

DSC_0063

DSC_0061

DSC_0052

DSC_0054

DSC_0032

DSC_0027

DSC_0020

DSC_0019

DSC_0181

DSC_0183

DSC_0186

baaardzo lubie to zdjecie, pieknie tutaj mi GO poszla. jednak 50 mm daje rade wszedzie i zawsze.

DSC_0199

DSC_0200

nad tymi spodniami dwa wieczory z Radkiem siedzielismy. tarlismy, szarpalismy, on potem malowal. ach i wyszly zajebiste! :D

DSC_0203

DSC_0204

DSC_0206

DSC_0209

DSC_0212

DSC_0219

DSC_0221

DSC_0226

DSC_0227

chwila przerwy i wszyscy do wodopoju, czyli do bagaznika, gdzie byla woda ;)

DSC_0228

DSC_0229

bad giiiiiirl ;)

DSC_0245

no i zmiana stylizacji ;)

DSC_0250

noo troche im wialo juz tutaj ;)

DSC_0233

DSC_0236

DSC_0242

DSC_0252

DSC_0258

moj mrrrru :D

DSC_0292

psucie makijazu odrobine ;)

DSC_0310

DSC_0339

DSC_0341

DSC_0343

to zdjecie to moj faworyt ze wszystkich ktore zrobilam chyba jako back :D ‘Wanna fight Looser?!!” :D :D

DSC_0355

DSC_0408

DSC_0411

ufff dobrneliscie az tutaj? :) To chyba tylko dzięki chęciom podziwiania Klaudii w akcji. Kobieta huragan, kobeita tornado. Kobieta o milionach twarzy… niesamoiwta dziewczyna. Wroze jej wielka kariere… z delikatnej kotki przemienila sie w demona doslownie w ciagu chwili. Cos niesmowitego bylo pracowac z ta mloda kobietka.

Dodatkowo Basia i Kasia, ktore zrobily cudowne makijaze.

No i mojej stylizacji nie byloby w ogole, gdyby nie Basienka :)

Dziekuje wam wszystkim za tak cudownny dzien pelen emocji. Siedze teraz co prawda zakopana w zdjeciach z niedzieli (robilismy z Radkiem zdjecia malej Wiktorii z okazji 1szych urodzin oraz rocznicy chrztu swiętego..) ale jak tylko robie sobie przerwe to zerkam do folderu z Klaudia i obrabiam szybciutko kolejne zdjecia.

Pierwsze efekty do podziwiania: www.mariea.digart.pl ; www.antoinette.maxmodels.pl

wkrótce na mojej stronie internetowej (zapuscilam sie i nawet jeszcze lotniskowej sesji tam nie wrzucilam- musze szybko nadrobic!) www.adolaniecka.dphoto.com

zerkajcie tez do Radka po efekty: www.eyeballkid.digart.pl

wtroek kolejne foty, sobota kolejna mega sesja. oby wszystko sie udalo!

Written by ivre

lipiec 20, 2009 at 10:12 am

Napisane w Uncategorized