Archiwum dla wrzesień 2009
Katja.
miało być zmysłowo. no i jak zwykle wyszło inaczej niż zamierzałam. ale nie płaczę, lubię niespodzianki, lubię jak fotografia żyję własnym życiem. nie można jej zamknąć w klatce. ona się albo z Tobą zgadza- wtedy oznacza, że Twój pomysł był dobry, albo nakierowuje Cię na lepsze, swoje własne tory- wtedy daje Ci do zrozumienia, że albo nie jesteś gotowy do zrobienia dokładnie tego, co chciałeś (i jednym słowem to spieprzysz) albo, że to nie jest dobry czas na tę konkretną wizję. Zawsze staram się zgrać z tą cudowną magią fotografii i zwykle wychodzi mi to na dobre.
Dzisiaj śniły mi sie kolorowe sny przepełnione bólem, cierpieniem i smutkiem. A jak się obudziłam to uświadomiłam sobie ile fajnych kadrów wczoraj nie zrobiłam. Ale będzie jeszcze niejedna okazja aby zrobić kolejne zdjęcia, mam nadzieję, że jeszcze lepsze.
Do tych zdjęć pozowała mi mega seksowna, przepiękna (15 letnia!!) Katja, która do nas przyjechała z Katowic i dała się umalować przez Kasię (moją bezsprzecznie najbardziej ulubioną makijażystkę na Śląsku).
Efekty trochę tak jak mówiłam… inne od zamierzonych
Myślę, że dobrze się będzie słuchało z tą muzyczką:
a tu mała seryjka











bardzo chciałabym podziękować Radkowi za to, że mogłam skorzystać z jego aparatu + lampy. bez tej możliwości zdjęcia kompletnie by nie wyszły i mogłabym podziękować wszystkim po 10 minutach prób focenia.
jestem troszkę zmęczona. potrzebuję się wyciszyć i znowu wejść w siebie na chwilę, na trochę.
i o jezu. jak ja nienawidzę pytań a jednocześnie ich potrzebuję…
i chyba trochę nie mogę się doczekać mojego nowego pokoju
zawsze marzłam aby mieszkać na poddaszu…już za tydzień pokazę tutaj zdjęcia mojego nowego miejsca na kolejny rok