Obdukcja.
Zieeeew… jest dość wcześnie jak dla mnie. Wczoraj zasnęłam chwilę przed 1 w nocy, dzisiaj sama z siebie obudziłam się o 8. Złe sny, zła noc ogółem, dreszcze i piękne słońce wpadające przez uchylone okno- tak jakby chciało mnie lekko musnąć i zachęcić do wstania…
[5 minut później, gdy wracam z kubkiem kawy do komputera...]
mniam mniam dobra kawa.
Wczoraj Radek mi przyniósł wywołany i zeskanowy negatyw z sobotniego szaleństwa w Breslau ze wspaniałą Dorota (która jak się potem okazało urodziła się tego samego dnia co ja. Ahhh te skorpiony…
).
Dzisiaj mi Radek przyniesie kolejny negatyw z drugiej tym razem stylizacji
Jak było we Wrocławiu? Ciepło, wesoło i inspirująco. Dorota jest jedną z najpiękniejszych kobiet, jakie widziałam w życiu. Ma w sobie tylko uroku… te wesołe ogniki w oczach, paliła ze mną jak smok, piła dobre piwo- Radek na antybiotyku i biedny raczył się jakimiś herbatami, nestea’mi itp itd, skakała prawie nago w krzakach, śmiała się tak głośno i była taka realna… zero udawania, robienia dobrej miny do złej gry, wspaniała osoba. Zjedliśmy pysznego kebaba, w niedzielę przypomniałam sobie smak BIG Maca, w MC Donaldzie nie byłam pół roku- wrażenia po-niedzielne? Czułam się jakbym jadła dobrze przygotowaną makulaturę a opisac swoich wyrzutów sumienia jak już siedziałam w pociągu nawet nie umiem… taki big mac, który ze składników odżywczych ma chyba tylko wodę zawiera jakieś ponad 700 kcal- głupia kanapka, która jest zrobiona w jakimś laboratorium chemicznym. jakbym była naukowcem zbadałbym tę sprawę
no ale wybieramy się z Radkiem do Wrocławia raz jeszcze w ostatni weekend sierpnia- Breslau strzeż się!! i już nie będzie big maców ooo nie
Ale jak na razie chcę wam przedstawić całą serię, którą nazwałam ‘obdukcją’ pomimo, że z obdukcją ma mniej wspólnego niż zamierzałam na początku aby miała. Moje pomysły ewoluują bardzo często w drodze na sesję, albo na samej sesji i zwykle wszystkim wychodzi to dobre
no tak więc jako, że serie mają to do siebie, że lepiej je się ogląda w całości, nie trzymam dłużej w niepewności
enjoy!
























no i tak to się przedstawia. Malowała modelkę, biła ją, umilała mi czas, gdy Radek robił zdjęcia Dorocie Kasia: www.kasiale.maxmodels.pl Wspaniała i utalentowana kobietka, która na pewno będzie z nami zawsze współpracować jak tylko będzie miałą czas i ochotę + jeśli my będziemy akurat we Wro.
Co do technicznych spraw.. to co widzicie to mój drugi film (pierwszy wywołany) na mju zrobiony nie na wycieczce
:) Pamiętam jak pojechałam pierwszy raz do Paryża. 3 filmy 36 klatkowe (czyli około 39..
) wycykałam i każde foto mi doskonale wyszło. Aparat taki do pokochania jeśli potrzebuje się chorych klimatów
:)
Ja dzisiaj mało wylewna jestem bo i humor nie najlepszy ale mam nadzieję, że popołudniu mi się poprawi jak już dostanę kolejny film w swoje łapki i będę mogła układać historię powoli
Mam nadzieję, że seria wygląda spójnie i logicznie.
Macham, żegnam się i do jutra
eej ej kochana, daj znaka jak bedziesz we Wro another time : P jakis wspolny projektos czy cuś ;]
dlugierzesy
sierpień 19, 2009 at 11:32 am
świetnie Ci te bite zdjecia powychodzily, ach! <3
Kieubasa
sierpień 20, 2009 at 11:15 am