ja nie chodze do fryzjera- za to mój pies owszem.
wczoraj się strzygł. dzisiaj się kąpał. jutro będzie miał sesje zdjęciową. żyć nie umierać.
a ja we wrześniu z powrotem na wygnanie do zasrnaje Anglii- gdzie tu sprawiedliwość.











dziwnie nie moge się doczekać weekendu. a potem 5 dni i z powrotem do Kota. noce będa spokojniejsze…
ale piękna bestia;)
zielone majty
lipiec 31, 2009 at 9:22 pm
kocham Twojego psa!
asiou
sierpień 5, 2009 at 8:09 am
a to mój sen.. Takiego chce:(
One są śliczne
Marta
sierpień 12, 2009 at 6:47 pm