Paryż i Holly między niebem a piekłem.
Przebrnąć przez zdjęcia z Paryża nie jest łatwo. Cały czas w nich grzebie i grzebie. Broń boże ich nie będę obrabiać bo bym chyba wszystkie włosy straciła
Poza tym ja nigdy fotografem streetowym nie bede pomimo, ze cholernie lubie lazic z aparatem po miejscach, ktore dopiero odkrywam
Tak wiec traktuje te foty z przymruzeniem oka i bardziej jako pamiatka niz wyczyc foto
najpierw odrobine shotów z życia miasta.

wieczorami też było przyjemnie. gdyby nie to, ze Angole wszedzie chca jezdzic kolejka i jedyna ich rozrywka to zakupy
wieczorem odwiedzilismy pierwszego dnia wieze eiffela, potem moulin rouge z cala ulica sexshopow, mrugajacych do Ciebie facetow i mnostwem neonow a ostatniego wieczora romantyczne montmarte i moja ukochana bazylika sacre-coeur.

w dzien czas na luk triumfalny, la defence, centrum pompidoue przy ktorym mieszkalismy w zasadzie, galeria davida la chapelle, katedra notre dame- nie pokazuje wszystkich bo sie nie da tego ogarnac. dodatkowo zdjecie sacre-coeur.

trochę rowerów i psów, nie byłabym sobą przecież.

ja i moi znajomi na koniec dla dodania smaczku
Paryz jeszcze sie przewinie moze jak bede miala jakis nudniejszy dzien i zaczne wyciagac starocie

jutro jeszcze poskanuje zdjecia z Paryza z przedwiecznego filmu z roku 97 (slajd wolany w c41) w zasadzie po kliszy juz widze, ze kilka fot wyszlo jakis dziwnych
ale jutro zobaczymy co tam sie dokladnie słuczyło.
no i teraz czas na Holly. stalo sie z nia cos niesamowitego na tym filmie… bylam tak maksymalnie zaskoczona efektem, ze przez dlugi czas sama nie wiedzialam, czy mi sie te zdjecia podobaja.
po dluzszym czasie przebywania z nimi, przygladajac sie im i gadajac sobie do nich i chyba nawet bardzo je lubie… mam nadzieje, ze i komus z was sie spodobaja.

tak więc enjoy i do jutra
Paryż to marzenie..
Fotografie Holly.. boskie..
ève
marzec 30, 2009 at 8:21 pm
Skrajne emocje.. hmm
to mi pojechałaś
ève
marzec 30, 2009 at 9:17 pm
Pary to miasto mojego zycia, bylam chyba wszedzie tam, gdzie robilas te zdjecia <3
Kocham.
A Holly wyszla i tak niesamowicie, ze brak mi slow.
Czarujesz fotografia, Skarbie :*
Alcho
marzec 31, 2009 at 10:11 am
urzekła mnie sesja Holly… niesamowity klimat stworzyłaś… rośnie apetyt na więcej takich sesji
Karolina Cagowska
kwiecień 5, 2009 at 12:02 am
kiedys tez sie przejade do paryza. w okolicach paryza (le mans) mam paru kumpli nozownikow, zreszta, francja to w ogole kraj o bardzo ciekawym charakterze noza.
poka te slajdy.
g
kwiecień 9, 2009 at 6:18 am
dobra sesja!
pozdr.
playstopcze
kwiecień 28, 2009 at 6:04 pm