Un Moment

Delicatement

dziwnie inaczej.

z 2 komentarzami

zimno, ciepło. smutno aby zaraz następnego dnia rozpierała mnie szaleńcza radość. nie potrafię sobie radzić ani z jednym ani z drugim uczuciem. odliczanie cały czas trwa, powoli zaczyna mnie to męczyć, nie potrafię zatracić się w życiu które wokół mnie jakby przechodzi.  ”jestem polarnym niedźwiedziem, zedrzyj ze mnie futro…’

jestem studentką, pracuję, wydoroślałam o jakieś 3 lata w przeciągu niecałego pół roku. ‘jestem misiem, kochać chce “mi-się” ‘ jestem silna, dzielna, jestem cały czas bez pieniędzy i daję jakoś radę, tylko czasami zastanawiając się, jak radzą sobie ludzie, którzy nie mają w ogóle pracy tutaj a na jedzenie jakoś mają- w przeciwności do mnie. cały czas staram się znaleźć ten nowy sens w tym właśnie zupełnie nowym życiu. powoli chyba się odnajduję, trochę się wyciszyłam, uspokoiłam.

czasami tylko we mnie coś umiera i robi mi się czarno. nic mogłoby wtedy nie istnieć. dobrze, że jest ktoś kto mnie tak bardzo kocha, kto nie pozwala mi uciekać. kto każe mi walczyć ‘gdy w ustach mam słowo… fuck!’

Maria Peszek śpiewa trochę o mnie. Pomimo, że czasami każę się jej zamknąć. Boli Cię Antośka, co? Oj bolą własne wady.

1

wczoraj poprawiłam nie tylko sobie humor robiąc zdjęcia pięknej Dominice. Te Dominiki jednak mają coś w sobie :)

untitled-1

untitled-2

i stwierdziłam, że zrobiłam się cholernie aspołeczna…

‘nie umiem żyć w mono, wybieram stereo..’ ostatnio to nie moje słowa.

Written by ivre

styczeń 22, 2009 @ 8:19 pm

Napisane w Uncategorized

Odpowiedzi: 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. wyglądasz jak Alicja w krainie czarów.
    A Dominika czarująca jest.
    kocham;*

    iwakinga

    styczeń 23, 2009 at 1:58 pm

  2. tak sobie czytam i stwierdzam że to też tak troszeczkę o mnie. Przeszkowej słuchac nie mogę bo za bardzo kłuje w środku.
    i aspołecznośc nie jest jednak taka zła:)

    anna.maria.jamroz.

    styczeń 23, 2009 at 1:58 pm


Dodaj komentarz