<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: po drugiej stronie lustra</title>
	<atom:link href="http://ivre.wordpress.com/2008/11/25/po-drugiej-stronie-lustra/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ivre.wordpress.com/2008/11/25/po-drugiej-stronie-lustra/</link>
	<description>Delicatement</description>
	<lastBuildDate>Thu, 03 Dec 2009 13:53:26 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: ania1410</title>
		<link>http://ivre.wordpress.com/2008/11/25/po-drugiej-stronie-lustra/#comment-227</link>
		<dc:creator>ania1410</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Dec 2008 12:18:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ivre.wordpress.com/?p=524#comment-227</guid>
		<description>zgadzam się z iwakingą, że samotnością będzie smakował kisielek. 5 lat temu, kiedy wyjeżdżałam do Londynu w totalne ciemno, zabrałam ze sobą tony kisielu i kaszki manny. Kiedy teraz czasami najdzie mnie na nie ochota, od razu przed oczami stają mi schody do kuchni na których siedziałam z kubkiem i z telefonem, albo z samym kubkiem - czekając aż ktokolwiek wróci z pracy i odezwie się do mnie. 
wiem jedno - mnie ten wyjazd nauczył wielu rzeczy, ale ja byłam tam nieporównywalnie krócej niż Ty zamierzasz.

A właśnie - co Cię zawiało? śledzę bloga od jakiegoś czasu, ale nie znamy się w ogóle. Pytam z czystej ciekawości.
3maj się - z  każdym dniem będzie lepiej :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>zgadzam się z iwakingą, że samotnością będzie smakował kisielek. 5 lat temu, kiedy wyjeżdżałam do Londynu w totalne ciemno, zabrałam ze sobą tony kisielu i kaszki manny. Kiedy teraz czasami najdzie mnie na nie ochota, od razu przed oczami stają mi schody do kuchni na których siedziałam z kubkiem i z telefonem, albo z samym kubkiem &#8211; czekając aż ktokolwiek wróci z pracy i odezwie się do mnie.<br />
wiem jedno &#8211; mnie ten wyjazd nauczył wielu rzeczy, ale ja byłam tam nieporównywalnie krócej niż Ty zamierzasz.</p>
<p>A właśnie &#8211; co Cię zawiało? śledzę bloga od jakiegoś czasu, ale nie znamy się w ogóle. Pytam z czystej ciekawości.<br />
3maj się &#8211; z  każdym dniem będzie lepiej <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: iwakinga</title>
		<link>http://ivre.wordpress.com/2008/11/25/po-drugiej-stronie-lustra/#comment-226</link>
		<dc:creator>iwakinga</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 11:57:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ivre.wordpress.com/?p=524#comment-226</guid>
		<description>Od teraz kisiel zawsze będzie smakował samotnością. 
A pawie piórka pachniały wiatrem traconych złudzeń.

Trzymaj się kochana:*</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Od teraz kisiel zawsze będzie smakował samotnością.<br />
A pawie piórka pachniały wiatrem traconych złudzeń.</p>
<p>Trzymaj się kochana:*</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szymon Obrostek</title>
		<link>http://ivre.wordpress.com/2008/11/25/po-drugiej-stronie-lustra/#comment-225</link>
		<dc:creator>Szymon Obrostek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Nov 2008 23:48:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ivre.wordpress.com/?p=524#comment-225</guid>
		<description>Zenit ciężki jest... chyba, że dla obrony nosisz ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zenit ciężki jest&#8230; chyba, że dla obrony nosisz <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
