Un Moment

Delicatement

Niedziela już.

z 3 komentarzami

I’m not easy like always on Sunday Morning.

Tydzień temu siedziałam w pociągu wracając do domu. Dzisiaj humor mam niewiele lepszy niż te 7 dni temu. Boże, jak ja nienawidzę niedziel. Siedzę teraz nad książkami, pilnie powtarzam do matury- staram się myśleć pozytywnie ale… eh. Słucham jakiejś tam mulącej mnie muzyki jeszcze bardziej, jak jestem taka pół żywa to jakoś łatwiej mi egzystować. Nigdy w życiu nie powiedziałabym, że istnienie na odległość jest takie trudne.

fajnie było cholera.

Tak bardzo chciałabym już po prostu odpocząć.

Z okazji bardzochujowegodnia-zwanego niedzielą, wzięłam kapsla pod pachę, aparat, fajki i się aż przeszłam. wiosna pełną gębą cholera.

no nie powiem, zebym byla ostatnio jakos wjatkowo zadowolona. chyba widac po oczach.

bardzo zimno. zabrałeś cale ciepło ze sobą.

bardzo czeka i tęskni.

bez Marlboro nie wychodzę z domu. dają cholera ukojenie.

Kapsel zlewa na wszystko… też bym chciała tak.

Written by ivre

kwiecień 20, 2008 @ 4:56 pm

Napisane w Uncategorized

Odpowiedzi: 3

Subscribe to comments with RSS.

  1. Pamiętaj, że to z własnego wyboru i w słusznej sprawie… zobacz jak smakuje teraz każde spotkanie :)

    Świetne zdjęcia kwiatków, tak btw. :)

    Kamil

    kwiecień 20, 2008 at 5:48 pm

  2. dobre sa te mentolowe marlborasy :)

    Pawel Wach

    kwiecień 21, 2008 at 2:21 am

  3. niedziele sucks.

    anna.maria.jamroz.

    kwiecień 21, 2008 at 10:57 am


Dodaj komentarz