Un Moment

Delicatement

Archiwum dla marzec 25th, 2008

retro dreams.

without comments

mała dziewczynka się zmieniła. zaczęłam marzyć, zaczęłam wcielać te marzenia w życie. niedługo Warszawa już nie będzie na mnie patrzeć. przeprowadzę się i będę mieć z głowy ten cały szum. tych wszystkich ludzi.

zaczęłam w końcu myśleć trochę inaczej. więcej empatii we mnie zamieszkało /”to taka zupa z Azji?” ;) /. tak. znów sobie przypominam, jak byłeś blisko. aż czuje Twój oddech na wnętrzu swojej dłoni, na policzku.

portr2.jpg

ciężko jest wstawać bez Ciebie, ta kawa nie smakuje tak dobrze, jak pije ją sama. całe moje życie ostatnio to tęsknota i odliczanie. matematyka jednak się przydała w życiu chociaż raz.

naoph1.jpg

jestem zazdrosna, ale jednocześnie zaczęłam nad tym panować. jestem szczęśliwa, tak, jak nigdy chyba nie byłam. dajesz mi to wszystko, czego mi brakowało od zawsze. wiesz, gdzieś zawsze coś siedzi w Tobie i przypomina o sobie. jak jestem teraz z Toba… czuję się spełniona w 100%. Jestem najwydajniejszą osobą na świecie. Dajesz mi inspirację, pozwalasz mi się rozwijać i jeszcze mi w tym pomagasz…

Ostatnio jestem cholernie nudna. Umiem gadać tylko o Tobie Radku :)

gol1.jpg

gol2.jpg

moje odbicie w laptopie cholera prezentuje się całkiem nieźle.

będzie dobrze. będzie. musi być. żyję dla Ciebie.

ophelo.jpg

lubię ten mój wzrok, chyba najbardziej odzwierciedla mój charakter.

ostatnio nie mam czasu na nic, ledwo znajduję czas na to aby chociaż przez 30 minut porobić coś innego niż myślenie o maturze bądź o Tobie.

“nie słucham radia, nie włączam neta, nie czytam gazet- wypełniasz mnie całego Kochanie” mam teraz dokładnie to samo.

dzisiaj chyba będzie druga porcja mleka z miodem. i brzuszki…

takie tam wieczorne wylewanie tęsknot po kilkugodzinnej rozmowie z Tobą. mam nadzieję, że doszedłeś do tego momentu Kochanie :)

już liczę dni to Krakowa. potem będę liczyć dni do matury, potem do Twojego przyjazdu a potem tylko 3 tygodnie i jadę już do Ciebie… a możliwe, że już na zawsze mój Ukochany.

:)

a22.jpg

i na dobranoc się żegnam z Państwem. do jutra. a może do czwartku albo i do weekendu. się zobaczy. :)

ach. i tak dla odmiany- autoportretem się pożegnam :D dzisiaj taka próżno tęskniąca notka.

portet1.jpg

Written by ivre

marzec 25, 2008 at 10:07 pm

Napisane w Uncategorized