Archiwum dla marzec 21st, 2008
-just a little bit-
czasami się zastanawiam gdzie podziała się ta moja linia. dzieląca cały świat, na ten mój i na ten, do którego w życiu bym nie weszła. coś się poprzesuwało. cały czas wydaje mi się, że chyba idę w dobrym kierunku. tylko czasami tak… szybki shot, jedna myśl- a może to jednak powinno wyglądać wszystko inaczej? jak na razie jestem jednej rzeczy, a raczej jednej i tysiąca innych, które się łączą z tą jedną właśnie rzeczą pewna. I tego się będę trzymać. Trafiłam w samą dziesiątkę. Jakimś cudem wygrałam całe swoje prywatne życie całkiem za darmo- i właśnie to sprawia, że jestem szczęśliwsza.
kilka zdjęć z pewnego bardzo słonecznego spaceru, nie powiem- po nieprzespanej nocy, pełnej łez, zazdrości i oczekiwania- nie umiałam i chyba nawet nie chciałam zrobić nic kreatywnego. cieszyłam się słońcem wtedy tak bardzo, a poza tym rozmowy telefoniczne. muzyka. i po telefonie od R. od razu lepiej.
hm i na dobry koniec, bądź początek.
“ Just a little bit stronger
Just a little bit wiser
Just a little less needy
And maybe I’d get there.
Just a little bit pretty
Just a little more aware
Just a little bit thinner
And maybe I’d get there…”
kurcze, kocham tą piosenkę.
yhym. odlecieć. w sobie samej. more opium Garcon!
kurcze. jaka ja jestem z Tobą szczęśliwa…



