Un Moment

Delicatement

Archiwum dla marzec 19th, 2008

dziwnie to wszystko się układa.

without comments

jakoś zwykle przypominam sobie o tym blogu, jak jestem chora i mam sporo czasu aby coś tu wykombinować.

w końcu zabrałam się za jakieś porządki tutaj. zarosło wszystko gęstym bluszczem cholera.

w życiu zmieniło mi się wszystko. począwszy od mojego wyglądu, poglądu na parę spraw, idąc przez mini remont mojego pokoju -tak wciąż nie kupiłam jeszcze nowego dywanu ani zasłonek, w moim życiu pojawił się też zupełnie inny mężczyzna a sytuacja w szkole i ze znajomymi odwróciła się o 180 stopni. Nie wyobrażam sobie teraz tego wszystkiego opisywać, może kiedyś zrobię jakąś retrospekcje.

jak na razie angina, z którą miałam przyjemność na początku grudnia powróciła- mam nadzieję, że tym razem przynajmniej nie będzie to trwało tyle czasu, co wtedy. Powinnam teraz siedzieć i się uczyć do matury a nie co 2-3 godziny brać nowe środki przeciwbólowe. Czekam aż to się skończy.

Abyście nie zapomnieli, jak wyglądam ;) /Rafał się uczył robić zdjęcia- szło mu dość, ekhm. opornie. :) kolorowe to moje uzależnienie od autoportretów. próżna jak cholera jestem ;) /

ja11.jpg

ja21.jpg


ja31.jpg

ja41.jpg

4b.jpg

ja51.jpg

Poza tym to ostatnio na wszystko patrze przez pryzmat laptopa. Mam odruchy wymiotne, jak muszę go włączać. Niestety- praca z polskiego sama się nie napisze. No i zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia ;) Kapsel za to korzysta z tego, że ja nie mam czasu na sen i wysypia się za mnie na moim własnym łóżku :)

kapsel1.jpg

kapsel21.jpg

No i jak mówiłam. Laptopowe tęskniące spojrzenia za okno. :)

laptop11.jpg

laptop2.jpg

laptop31.jpg

laptop41.jpg

laptop5.jpg

A i tak wszystko, co robię, robię z myślą o tym najlepszym :*

radeka.jpg

radek2a.jpg

radek10.jpg

No i z Rafałem byliśmy na zdjęciach. Jakiś pies go obszczekał za wszystkie czasy, bo nie lubi ludzi ubranych na czarno. Myślałam, że zemdleje ze śmiechu.

pies11.jpg

pies2.jpg

pies31.jpg

No i nawet pierwszego śpiewającego ptaszka zobaczyliśmy z Rafałem. W sumie nie wiem, czy to ten śpiewał, ale udało się go złapać. :) Obiektywem, nie męczyliśmy ptaszków- serio :)

ptak11.jpg

I na koniec pożegnamy się dość pozytywnym zdjęciem Rafała ;) Jak jemu się robi zdjęcia to więcej czasu się przegada i wysłucha jego opowieści niż zrobi coś kreatywnego. Dodatkowo non stop się śmiejemy, więc jak u pracować? :) No nie da się.

rafal12.jpg

Written by ivre

marzec 19, 2008 at 11:52 am

Napisane w Uncategorized