Archiwum dla listopad 2007
choroby i inne takie.
tak to jest, jak się człowiek na 2 tygodnie rozłoży, wszyscy mają go gdzieś on sobie tam powoli zdycha i ma jakieś dziwne wizje.
tak na serio, to sobie leżałam brałam aparat i cykałam najgłupsze zdjęcia jakie chyba tylko można. mój pies całą moją chorobę leżał koło mnie i czasami polizał mnie po dłoni. moja Mama rozpaczała,co by było jakbym była teraz sama w Anglii, mierzyła mi temperaturę, dawała mi lekarstwa i była najcudowniejszym człowiekiem na ziemi. Tata latał do sklepu po wszystko co trzeba było i wcześniej wracał do domu, Paweł przyjechał i się zaraził. Kocham tych ludzi najbardziej na świecie
jest parę fot. ja już z nudów zaatakowałam klocka: tu kliknij
no i fotki moi mili.




i gratisowo, popatrzcie na Pandę, która śpi na plecach. Kocham ją obserwować
