Un Moment

Delicatement

Archiwum dla listopad 2007

choroby i inne takie.

z 6 komentarzami

tak to jest, jak się człowiek na 2 tygodnie rozłoży, wszyscy mają go gdzieś on sobie tam powoli zdycha i ma jakieś dziwne wizje.

tak na serio, to sobie leżałam brałam aparat i cykałam najgłupsze zdjęcia jakie chyba tylko można. mój pies całą moją chorobę leżał koło mnie i czasami polizał mnie po dłoni. moja Mama rozpaczała,co by było jakbym była teraz sama w Anglii, mierzyła mi temperaturę, dawała mi lekarstwa i była najcudowniejszym człowiekiem na ziemi. Tata latał do sklepu po wszystko co trzeba było i wcześniej wracał do domu, Paweł przyjechał i się zaraził. Kocham tych ludzi najbardziej na świecie :)

jest parę fot. ja już z nudów zaatakowałam klocka: tu kliknij

no i fotki moi mili. ;)

i gratisowo, popatrzcie na Pandę, która śpi na plecach. Kocham ją obserwować :)

;)

Written by ivre

listopad 30, 2007 at 10:30 am

Napisane w Uncategorized